Bounty

Muzyka, bo przecież to ona jest najważniejsza w informacji o danym dejocie, przewija się przez moje życie odkąd pamiętam. Jeszcze małym szkrabem będąc znałem takie „klasyki” jak: Doors, Led Zeppelin (i wszystkie te pokrewne), Weather Report, Locomotiv GT, Allman Brothers Band, no i mogę tak wymieniać i wymieniać. Jak już podrosłem zrewanżowałem się ojczulowi LTJ Bukemem, Shponglem, Plugiem, Big Budem (o którego wielokrotnie tato mnie prosił podczas imprez, na których grałem, a On był gościem), Lukiem Vibertem, OTTem, no i znów mogę wymieniać i wymieniać.
Nie pamiętam już kiedy zorientowałem się, że puszczanie muzyki dla ludzi sprawia mi ogromną satysfakcję, ale od tamtej pory skutecznie, kroczek po kroczku realizuję się w tym temacie. Pasja ta i wytrwałość w dążeniu do celu sprawiły, że otrzymałem niesamowitą możliwość jaką była praca w kultowym wtedy radiu – Radiostacji. Tam przez ponad rok prowadziłem autorskie audycje – Pora Relaksu i Moc na Noc.
Po rozpadzie Radiostacji poszedłem z planem programu do telewizji iTV. Projekt się spodobał i tak oto dostałem możliwość poprowadzenia własnego „szoł” w TV (mogłem się przez chwil kilka poczuć jak Kuba W.), w którym chciałem zaprezentować sylwetki i umiejętności polskich didżejów, Program został nazwany DJ BiTVa. Pojawiło się w nim całkiem sporo postaci z Polskiej sceny klubowej (wymienię Simbę, Bass Brygadierów, DJ Spox’a, Adamusa, DJ Intenso, Juicy Jozz’a, ale było ich znacznie więcej), leciał w świat „na żywca”, a sety grane były „live” (ewenement na skalę światową prawieże).
DeJotem jestem od lat 4 bodajże, a siły swe koncentruję głównie na graniu breakbeatu, drum ‘n’ bassu oraz nu-jazzu (ale nie ograniczam się do tych tylko gatunków).


